Słońce, plaża, ciepła woda to nie wszystko. Wakacje w egzotycznym klimacie to marzenie wielu osób, ale co za dużo, to niezdrowo. Planując wypoczynek na Wyspach Kanaryjskich warto zarezerwować sobie czas nie tylko na leżenie na plaży, ale też na zwiedzanie. Bo, wbrew pozorom, do zobaczenia jest całkiem sporo.

Rewelacyjna pogoda i możliwość codziennego opalania to nie lada atrakcja – szczególnie, gdy na urlop wybieramy się w czasie, gdy w Polsce pogoda nie zachęca do przebywania na świeżym powietrzu. Jednak nadmiar słońca też potrafi zaszkodzić, co więcej – co to za wakacje, jeśli spędzimy je tylko na leżaku? Na szczęście Wyspy Kanaryjskie oferują wiele atrakcji także dla aktywnych urlopowiczów.

Rejs pirackim statkiem

Turyści wypoczywający na Teneryfie zachwycają się złocistymi plażami i ciepłą wodą, ale to zaledwie wstęp do bliższego poznania tej niezwykłej wyspy. Warto zarezerwować sobie trochę czasu na zwiedzanie. Na Teneryfie koniecznie trzeba zobaczyć Los Gigantos – ogromne klify piętrzące się na wybrzeżu, które najlepiej jest oglądać ze strony morza. Można więc wybrać się na rejs wzdłuż wyspy statkiem lub jachtem. Świetną atrakcją jest Flipper Uno, czyli wielki żaglowiec stylizowany na statek piracki, którym można wybrać się na podziwianie i fotografowanie skał.

Na spacer do wulkanu

Obowiązkowym punktem programu zwiedzania Teneryfy jest Pico del Teide, czyli największa góra w Hiszpanii, znajdująca się w Parku Narodowym Teide. Jest to wulkan, którego szczyt możemy dostrzec już podczas lotu na Teneryfę. Wędrując w stronę Pico del Teide można podziwiać niezwykły krajobraz, pełen zastygłej magmy i niezwykłej roślinności. Planując spacer do wulkanu warto ubrać się ciepło – nawet na tropikalnej wyspie w górach jest dość chłodno.

Ogromną atrakcją dla turystów, szczególnie wielbicieli robienia zdjęć, są Roques de Garcia – olbrzymie formacje skalne znajdują się tuż przy wulkanie, a niektóre z nich wyglądają tak, jakby zaraz miały się zawalić. Jednak bez obaw, stoją tak od tysięcy lat.

Piramidy na cześć słońca

Teneryfa to nie tylko rozległe, zatłoczone plaże, ale też niewielkie zatoczki z jasnym piaskiem na brzegu. Warto wybrać się na spacer na Playa de San Juan, położonej tuż przy niewielkiej wiosce rybackiej o tej samej nazwie. Można tu poczuć atmosferę Teneryfy z czasów, gdy jej mieszkańcy spokojnie łowili sobie ryby, a nie przyjmowali miliony turystów rocznie.

Ciekawym zjawiskiem, łączącym w sobie wytwory natury i pracy rąk ludzkich są Piramides de Guimar. Są to obiekty, które wyglądają tak samo jaki piramidy w Egipcie czy Peru. Wybudowała je prawdopodobnie pierwotna ludność wyspy, a służyły zapewne do składania hołdu słońcu. Niektórzy naukowcy twierdzą, że budowniczymi tych piramid byli mieszkańcy Afryki, którzy przypływali na Wyspy Kanaryjskie dużo wcześniej, zanim odkrył je Krzysztof Kolumb.

Wodna rozrywka dla całej rodziny

Będąc na Teneryfie obowiązkowo trzeba odwiedzić Siampark. To największy w całej Europie wodny park rozrywki, który zabiera turystów w podróż w czasie do starożytnego Syjamu. Są tu zjeżdżalnie wodne o różnych wysokościach, piaszczyste plaże ,a nawet tunel z rekinami. Nie brakuje też knajpek i restauracji, w których można spróbować regionalnych specjałów. Wejście do Siampark nie jest tanie, ale naprawdę warto go odwiedzić – to świetna rozrywka dla turystów w każdym wieku.

Dom kolumba na Gran Canarii

Równie wiele atrakcji czeka na turystów, którzy na miejsce wakacyjnego wypoczynku wybrali Gran Canarię. Wyspa zachwyca przede wszystkim pięknymi plażami – niektóre są piaszczyste ze złotym piaskiem, inne kamieniste lub z wędrującymi wydmami. Spośród miast ciekawym miejscem jest stolica wyspy – Las Palmas de Gran Canaria. Warto wybrać sie na spacer po pełnym zabytków centrum i obejrzeć z bliska Casa de Colon, czyli Dom Kolumba. Budynek uważany jest za jeden z najpiękniejszych pałaców na całych Wyspach Kanaryjskich. Obecnie mieści się w nim muzeum.

Miasta pełne smaku

Po zwiedzeniu stolicy można wybrać się na wycieczkę do mniejszych miasteczek. Na uwagę zasługuje Telde pełne wąskich uliczek i budynków pochodzących z XVI wieku. Kto w podróży lubi poznawać regionalne smaki, powinien wybrać się do Guia i Arucas. W tym pierwszym mieście można spróbować specyficznego koziego sera, do którego podczas produkcji dodawane są kwiaty ostu. Natomiast Arucas słynie z doskonałego rumu miodowego.

Bujne ogrody i rozległe wydmy

Zwiedzając środkową część Gran Canarii warto wybrać się do dwóch niezwykłych parków: Parque Los Palmitos oraz Jardin Botanico Canario. Parque Los Palmitos przypomina prawdziwy rajski ogród, pełen egzotycznych gatunków roślin (palmy, kaktusy, orchidee) i zwierząt (motyle, papugi). Co ciekawe, ta niezwykła oaza znajduje się w samym centrum pustynnego krajobrazu. Drugi park to przede wszystkim ogród botaniczny, w którym zgromadzono niezwykłe gatunki roślin z całych Wysp Kanaryjskich i nie tylko.

Przepiękne wytwory natury, tym razem w postaci nadmorskich wydm znajdziemy miejscowości Maspalomas. Widok jest naprawdę niezwykły, co więcej – możemy go zabrać ze sobą na dłużej. Wydmy są bowiem najczęściej powtarzającym się motywem na pocztówkach z Gran Canarii.

Na Lanzarote nie tylko skały

Wiele atrakcji turystycznych czeka też na wulkanicznej Lanzarote. Wyspa jest jest nieco surowsza krajobrazowo, natomiast dużo bardziej gorąca — leży przecież w pobliżu Afryki. Niemal na każdym kroku na Lanzarote możemy napotkać niezwykłe widoki, np. białe budynki wsi i miasteczek na tle ciemnych skał wulkanicznych. Ciekawym miejscem jest El Golfo, niewielkie miasteczko, a także jezioro o tej samej nazwie – jego szmaragdowa woda kontrastuje z niemal czarnym piaskiem na otaczającej go plaży. Jeziorko jest w rzeczywistości laguną z wodą morską, a jego niezwykły kolor powodujążyjące w wodzie algi.

Park jak na księżycu

Niedaleko El Golfo zaczyna się Park Narodowy Timanfaya. Kto spodziewa się bujnej roślinności, może być przez chwilę rozczarowany – w parku napotkamy jedynie księżycowy, nieco ponury krajobraz. jednak niezwykłe formy skalne szybko zrekompensują brak egzotycznych roślin czy zwierząt. Park można zwiedzać z okna autokaru lub na grzbiecie wielbłąda.

Koncert w jaskini

Kolejnym obowiązkowym punktem programu podczas pobytu na Lanzarote są odwiedziny jaskini Jameos del Agua. Ten skalny twór został utworzony poprzez wybuch wulkanu La Corona. Do jaskini schodzi się stromymi schodami w dół – znajduje się tam małe jeziorko pełne tysięcy białych krabów. Miłośnicy podziemnych korytarzy powinni wybrać się także do Cueva de los Verdes. Jest to podziemny kompleks o długości prawie dwóch kilometrów. Można w nim podziwiać zróżnicowane wytwory skalne, można też posłuchać muzyki – w jednych z grot znajduje się bowiem jedyna w swoim rodzaju sala koncertowa. Dźwięk w takim miejscu naprawdę robi i wrażenie.

Co zwiedzić na Fuerteventurze?

Gorąca Fuerteventura również oferuje o wiele więcej atrakcji niż tylko beztroskie plażowanie. Stolicą wyspy jest Puerto del Rosario, niezbyt popularne jako kurort, ale chętnie wybierane przez turystów jako miejsce do zwiedzania podczas jednodniowych wypadów. Na uwagę zasługuje duży port, ciekawa zabudowa centrum miasta oraz sporo knajpek, w których można spróbować regionalnych specjałów.

Dużo bardziej popularnym kurortem jest Corralejo – miasteczko pełne hoteli, dyskotek, ale nie tylko. Warto zobaczyć tradycyjny port rybacki i skorzystać z olbrzymiej bazy sportów wodnych. Dużą atrakcją wyspy jest też Park Narodowy Corralejo, który do złudzenia przypomina afrykańską pustynię ze złotym piaskiem. Na Fuerteventurze sporo jest też niewielkich, pełnych uroku miasteczek, z doskonale zachowanymi zabytkami z dawnych wieków. Warto zwiedzić między innymi: Antiquę, Pajarę, Betancurię i La Olivę.